– Z punktu widzenia produkcyjnego największe znaczenie w hodowli świń mają paciorkowce – streptokoki i gronkowce – stafylokoki. Ich obecność w każdej chlewni jest pewna – uważa dr n. wet. Piotr Kołodziejczyk.
Zakażenia tymi bakteriami są możliwe przede wszytkim wtedy, kiedy dochodzi do przerwania ciągłości skóry. Mówimy wówczas najczęściej o zakażeniach przyrannych. A – zdaniem naszego eksperta – od takiej rany już prosta droga do zakażenia bakteryjnego narządów położonych głębiej, czyli stawów, mózgu, czy nawet osierdzia. Dlatego odpowiednia dbałość o czystość w chlewni oraz zabezpieczanie ewentualnych ran czy urazów wykluczy lub conajmniej ograniczy powstawanie wielu poważnych chorób lub technopatii.
Zapraszamy do lektury kwietniowego wydania "top świnie", w którym piszemy szczegółowo czym, jak i kiedy zabezpieczać rany świń. Okazuje się bowiem, że niekiedy po kastracji, którą w większości chlewni wykonuje się do 7. dnia życia nie zawsze musimy padawać antybiotyk w zastrzyku. Możliwe jest miejscowe zabezpieczenie rany pokastracyjnej poprzez użycie np. antybiotyku w aerozolu bezpośrednio na miejsce pooperacyjne. To wystarczająco zabezpiecza prosięta przed zakażeniem streptokokami.
O tym oraz wielu innych możliwościach zabezpieczania i dezynfekcji ran możecie Pańswto przeczytać już niebawem w najnowszym wydaniu "top świnie". aku