
Protest rolników trwał ponad rok. Teraz wkroczyła policja
W Indiach znowu wrze. Setki rolników od wielu miesięcy domaga się gwarantowanych cen minimalnych na 24 najważniejsze uprawy. Od lutego 2024 roku ich obozowisko na autostradzie łączącej Pendżab z Harijaną stało się symbolem oporu wobec polityki rolniczej rządu premiera Narendry Modiego. Jak podaje Reuters, po ponad roku protestu rolników władze zdecydowały się na siłowe zakończenie blokady. Policja zatrzymała około 700 osób.
Sprawdź też: Protesty w Indiach – rolnicy kontra rząd!
Do interwencji doszło w środę, po siódmej rundzie rozmów między rolnikami a przedstawicielami rządu centralnego. Spotkania nie przyniosły przełomu. Zamiast kontynuacji dialogu, funkcjonariusze pojawili się na miejscu z buldożerami i nakazem usunięcia miasteczka protestacyjnego.
- Nie musieliśmy używać siły, bo nie było oporu (ze strony rolników – od red.) – powiedział cytowany przez agencję informacyjną ANI komendant policji Nanak Singh.
Protesty coraz bardziej napięte
Policja wzmocniła kontrole na drogach do Czandigarh, gdzie miał odbyć się kolejny marsz protestacyjny „Chalo Chandigarh”. Jak relacjonuje portal TV9 Hindi, funkcjonariusze zatrzymali rolników jadących z kilku kierunków. Jednym z nich był lider Jagjit Dallewal, który od 54 dni prowadził protest głodowy. Ze względu na zły stan zdrowia przewieziono go karetką do szpitala.
Dziennik „India Today”, cytowany przez Radio Maryja, poinformował, że do działań skierowano ponad 3 tys. policjantów. Policja zapewnia, że poinformowała wcześniej o planowanej eksmisji.
Rząd mówi jedno, robi drugie?
Liderzy rolników krytykują działania władz. Jak skomentował na platformie X rzecznik protestujących rolników Rakesh Tikait: „Z jednej strony rząd negocjuje z rolnikami, a z drugiej strony ich aresztuje”. Podobne słowa padły z ust polityków z partii opozycyjnych, którzy zarzucają rządowi Modiego podwójne standardy.
Z kolei przedstawiciele lokalnej Partii Aam Aadmi, która rządzi w Pendżabie i wydała zgodę na interwencję, zapewniają, że popierają postulaty rolników. Natomiast dodali, że:
- Zamykanie autostrad szkodzi gospodarce – powiedział wiceprzewodniczący partii Tarunpreet Singh Sond, cytowany przez Reutersa, prosząc jednocześnie o przekazanie swoich postulatów rządowi federalnemu
Rolnicy już raz wygrali z rządem. Czy to się powtórzy?
To nie pierwsza taka sytuacja w Indiach. W 2021 roku po długich i masowych protestach rolnicy zmusili rząd do wycofania niektórych ustaw. Teraz również liczą na to, że nie ustąpią, zanim nie usłyszą konkretnej odpowiedzi na swoje żądania. A jest ich sporo: gwarantowana cena minimalna, umorzenie części długów, zapewnienie emerytury i tańszy prąd.
Czy 700 zatrzymanych i siłowe działania przyniosą koniec protestu? Na razie nic na to nie wskazuje. Według doniesień medialnych kolejne rozmowy między rolnikami a rządem są planowane 4 maja.
Na podst. Reuters, TV9 Hindi, Radio Maryja