
Kiedy wydawało się, że większość trudnych dla układu cen rzepaku informacji w tym sezonie mamy już za sobą, to pojawiły się kolejne gwoździe wbijane do wieka rzepaku zebranego w 2022 r. Tym razem wbiły je ręce niemieckich ekologów, znów wprowadzając niepokój w gronie producentów i przetwórców rzepaku.
To właśnie z tego kraju w świat poszły ponownie informacje o konieczności odejścia od wykorzystywania do produkcji biopaliw surowców roślinnych wykorzystywanych w produkcji żywności. No cóż temat wraca jak bumerang z każdymi podwyżkami lub niedoborami produktów spożywczych w sklepach. Raz jeszcze okazało się bowiem, że na osłabiony rynek atak jest najbardziej skuteczny. Pytanie, czy obniżki wywołane takimi nietrafionymi we właściwy dla bilansu rzepakowego w UE czas szybko się skorygują, czy stały się jedynie katalizatorem przyspieszającym spadki, których się przecież spodziewaliśmy?