Wiceszef resortu rolnictwa odniósł się najpierw do kwestii pomocy suszowej, a właściwie pomocy socjalnej dla rolników i ich rodzin, które zostały ekonomicznie dotknięte skutkami tegorocznej suszy, bo tylko taką możliwość resort rolnictwa ma.
- W tej chwili nie planujemy naboru wniosków - tak wiceszef MRiRW odpowiedział zapytany o to, czy rząd planuje jeszcze jakiś inny nabór wniosków o przyznanie pomocy suszowej, np. z puli de minimis.
30 listopada br. kończy się wypłata zaliczek dopłat bezpośrednich za ten rok rolnikom. Jak wygląda finał tej kampanii i czy wszyscy rolnicy otrzymają zaliczki w terminie? - pytał Bartłomiej Czekała.
- To już kolejny rok, kiedy wypłacamy rolnikom zaliczki właśnie po to, aby mogli kupować środki do produkcji rolnej nawozy i inne towary czy paliwo. Akcja przebiega bardzo sprawnie. Z moich informacji wynika, że prawie 90% jest już wypłaconych. Końcówka jeszcze pozostała, czyli tylko ci rolnicy, którzy są objęci kontrolą, bo to wynika z przepisów. Oni będą musieli chwilę jeszcze poczekać, ale poza tym wszyscy rolnicy, którzy złożyli wnioski, otrzymują sprawnie - mówił wiceminister
Na pytanie o to, czy rząd kontroluje napływ zboża z Ukrainy Ryszard Bartosik odpowiedział, że wszystko jest pod kontrolą.
- Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Spożywczych ma za zadanie kontrolować każdy towar, który napływa do Polski. Podobnie jest ze zbożem. Jest ta kontrola prowadzona i może tylko wpływać ziarno właściwej jakości. Jeżeli chodzi o wpływ tego importu na ceny, to jest on znikomy, bo tej chwili jest spadek na rynkach europejskich i światowych. Sytuacja jest bardziej złożona wedle naszych danych. Te ceny aż tak bardzo nie spadły. Troszkę bardziej w strefie przygranicznej, ale nie ma to tak dużego wpływu na rynek - twierdzi wiceszef MRiRW.
Obejrzyj cały wywiad Bartłomieja Czekały z Ryszardem Bartosikiem!
StoryEditor
Wiceminister Ryszard Bartosik: Import ziarna z Ukrainy jest pod kontrolą
Podczas VII Forum Rolników i Agrobiznesu w Poznaniu rozmawialiśmy o aktualnych problemach w polskim rolnictwie. Jednym z nich jest napływ ziarna z Ukrainy, która trafia do Polski jako kraju tranzytowego z uwagi na ograniczone możliwości eksportowe korytarzem zbożowym przez Morze Czarne. Wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Ryszard Bartosik w rozmowie z redaktorem naczelnym portalu topagrar.pl Bartłomiejem Czekałą zapewnia, że przywóz zboża z Ukrainy do Polski jest pod kontrolą.