
Przymrozki hamują także zabiegi chemiczne, które już powinny być wykonane.
– Praktycznie czekamy na deszcz, bo zastanawiamy się nad opryskiem pszenicy, wypadałoby już wjechać z opryskiem grzybobójczym, z opryskiem skracania roślin, ale no w takiej suszy ciężko podjąć decyzję o wjeździe na pole. Dlatego no jeżeli nic się nie będzie zmieniało, trzeba będzie to na siłę zrobić, żeby uchronić rośliny przed zagrożeniem grzybami – mówi top agrar Polska Janusz Sarnicki, rolnik z Domaszowic (woj. opolskie).
Na polach trwają już przygotowania gleby do siewu kukurydzy, ale z uwagi na warunki pogodowe z samym siewem warto jeszcze zaczekać.
– Termin siewu nie jest naturalny. Są warunki do tego żeby siać, więc ludzie sieją, ale w naszym rejonie to myślę, że jeszcze z 10-15 dni można by było poczekać. No ale jeśli ma nastą...