Ostatnio informowaliśmy o tym, że w Polsce wyznaczono już 7 ognisk choroby niebieskiego języka i znaczna część zachodniej Polski znajduje się w strefie objętej ograniczeniami. Okazuje się, że choroba u bydła nie wywołuje większości przypadków objawów, ale jeśli już się pojawią, warto wiedzieć jakie podjąć leczenie. Te informacje znajdują się w artykule poniżej.
Jakie działania podejmuje Inspekcja po potwierdzeniu BTV w gospodarstwie?
GIW przekazał nam, że zakażenia wirusem choroby niebieskiego języka (BTV9 zgodnie z prawodawstwem UE przypisane zostały do kategorii chorób C+D+E. Co oznacza, że w przypadku jej wykrycia nie wprowadza się natychmiastowych środków likwidacji choroby, tak jak ma to miejsce w odniesieniu do chorób kategorii A, czyli np. ASF.
- W związku z powyższym, co do zasady, nie wdraża się uśmiercania ani zakażonych zwierząt, ani tym bardziej całych stad. Wyjątkiem od tej reguły jest sytuacja, kiedy zwierzę chore z ciężkim przebiegiem choroby nie reaguje na wdrożone leczenie objawowe. W przypadku, jeżeli choroba u zwierząt przebiega z ciężkimi objawami klinicznymi, powiatowy lekarz weterynarii na podstawie art. 44 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt może wydać decyzję nakazującą bezzwłoczne uśmiercenie zwierzęcia - zaznacza rzecznik Głównego Inspektoratu Weterynarii.
Przypomnijmy, że w Polsce wyznaczono już 7 ognisk tej choroby m.in. w woj. dolnośląskim (5) i zachodniopomorskim (2), co jest jednoznaczne z objęciem prawie całej zachodniej Polski obostrzeniami związanymi z chorobą. W UE odnotowano do grudnia 2024 39,7 tys. ognisk choroby, z czego najwięcej w Niemczech, Holandii i Włoszech.